Artykuły

Między domem a klientem

  • Autor: Magdalena Kudra
  • Data: 2012-04-03
  • Liczba odsłon: 18858

Między domem a klientem

Oddział KNC Real Global Estate w KielcachDla Marka Bruszkiewicza handel odzieżą był zbyt małym wyzwaniem. Zrobił licencję pośrednika w obrocie nieruchomościami i otworzył biuro KNC Nieruchomości. Obecnie biuro nieruchomości może otworzyć każdy przedsiębiorca, pod warunkiem że posiada uprawnienia zawodowe lub zatrudnia licencjonowanego pośrednika. Nadzór merytoryczny nad pracami biura musi mieć osoba z zawodową licencją pośrednika. Jej brak nie wyklucza jednak możliwości poprowadzenia biznesu, ale konieczne będzie zatrudnienie kogoś rzeczowym dokumentem. Marek Bruszkiewicz, franczyzobiorca KNC Nieruchomości, wydał na branżowe wykształcenie ok. 7 tys. zł. Tyle kosztowały trwające rok studia podyplomowe, półroczne praktyki w biurze nieruchomości i państwowy egzamin. Jak twierdzi, inwestycja się opłaciła i przynosi korzyści.

- Połączenie teorii z obowiązkową praktyką w biurach nieruchomości dostarcza wiedzę niezbędną do pracy w branży. W moim przypadku było to cenne doświadczenie. Wcześniej przez 10 lat prowadziłem sklep odzieżowy. Sprzedaż nieruchomości była dla mnie nowością – mówi marek Bruszkiewicz.

Decyzja o zmianie branży nie była łatwa. Handel odzieżą to było to, co Bruszkiewicz potrafił zrobić z zamkniętymi oczami. Znał rynek, konkurencję i klientów. O biznesie wiedział wszystko. Szukał jednak nowej branży, dającej lepsze perspektywy a przyszłość.

- Nie narzekałem na biznes, ale po dziesięciu latach zacząłem szukać czegoś jeszcze ciekawszego – mów Bruszkiewicz.

Po egzaminie i otrzymaniu licencji zaczął szukać franczyzodawcy. Wiedział, że franczyza ułatwi przebicie się w bardzo konkurencyjnej branży i zrekompensuje brak doświadczenia.

- Obecnie rynek nieruchomości się konsoliduje. Kluczowa rolę odgrywają duże firmy z ogólnopolską siecią agencji. Niezrzeszone biura nieruchomości mają o wiele mniejsze szanse na przetrwanie niż te pod znanym szyldem – mówi Marek Bruszkiewicz.

Wybór franczyzodawcy nie był jednak oczywisty. Bruszkiewicz brał kilka firm pod uwagę. Wśród nich: Remax, Metrohouse, Emmerson, Nieruchmosci Północ i KNC nieruchomości. Wygrała ta ostatnia.

- Przekonało mnie wieloletnie doświadczenie na rynku, duża liczba biur własnych, niższy niż gdzie indziej koszt wejścia w biznes oraz proste procedury rekrutacji w sieci. Nie podlegałem jakiejś drobiazgowej weryfikacji, czy szczegółowej ocenie jako potencjalny franczyzobiorca. Tytuł licencjonowanego pośrednika i doświadczenie w handlu były zapewne moimi atutami. Negocjacje były krótkie. Po drugim spotkaniu w sprawie współpracy zostałem przyjęty do sieci. Od pierwszego kontaktu z KNC do otwarcia biura upłynęło 3,5 miesiąca. Start biura nastąpił pod koniec czerwca 2011 roku – mówi Marek Bruszkiewicz.

Marek Bruszkiewicz sam poszukał lokalizacji. Wystrój i wyposażenie biura również przygotował samodzielnie.

- Nie traciłem czasu na badanie i analizowanie rynku. Konkurencja istnieje wszędzie i w każdej branży. Tak naprawdę liczy się się jakość prowadzenia firmy. Sprawne zarządzanie może pomóc wyprzedzić innych graczy – mówi Bruszkiewicz. - Nie musiałem płacić za wejście do systemu KNC. Obecnie wnoszę comiesięczną opłatę franczyzową, która stanowi określony procent od przychodu biura. Zakres wsparcia udzielonego przez KNC zależy od oczekiwań i inicjatywy franczyzobiorcy. Ja otrzymałem pomoc merytoryczną dotyczącą zarządzania biznesem w takim zakresie, jakiego oczekiwałem. Zostałem zaproszony na szkolenie dla agentów w Tarnowie, w siedzibie firmy i odbyłem trzydniową praktykę w biurze należącym do sieci. Proponowano mi dłuższą praktykę, ale ja nie mogłem doczekać się rozpoczęcia pracy we własnym biurze. Central pomogła mi również w rekrutacji agentów. Przekazała mi propozycję pracowników, natomiast rozmowy rekrutacyjne przeprowadziłem samodzielnie. Nie potrzebowałem pomocy w tej kwestii. Jako właściciel sklepu miałem doświadczenie w pozyskiwaniu personelu. Udało mi się z resztą skompletować świetny zespół, co stało się najważniejszym elementem naszego dobrego początku. W krótkim czasie osiągnęliśmy znacząca pozycje na rynku lubelskim – mówi Marek Bruszkiewicz.

Franczyzobiorcy KNC otrzymują kompletne oprogramowanie do obsługi biura oraz własną stronę internetową wraz z indywidualną wyszukiwarką ofert nieruchomości i odrębną prezentacją. Ponadto mają dostęp do centralnej bazy zawierającej kilkanaście tysięcy ofert.

- Dostęp do ofert proponowanych przez sieci nie zwalnia mnie z samodzielnego pozyskiwania klientów. Informacje o sprzedawanych nieruchomościach zamieszczam w internecie, prasie ogłoszeniowej i przekazuję podczas rozmów z klientem. Jeśli oferta ich zainteresuje, organizujemy spotkanie w naszym biurze. Po udanych negocjacjach kompletujemy dokumenty niezbędne do aktu notarialnego. Cały czas konsultujemy z notariuszem pracę, żeby wszystkie formalności dotyczące transakcji były idealnie przygotowane. Po podpisaniu aktu i przeniesieniu własności na życzenie stron uczestniczymy w przekazaniu nieruchomości. Należy pamiętać, że praca pośrednika nie polega tylko na pobraniu prowizji od klienta. Nadzorując obrót nieruchomościami, trzeba m.in. wiedzieć jak prawidłowo przygotować umowę kupna/sprzedaży oraz umowę przedwstępną, by zabezpieczyć interesy klienta oraz swojej agencji – mówi Bruszkiewicz.

Tempo zamknięcia transakcji zależy od położenia, wyglądu, ceny i liczby klientów zainteresowanych dana nieruchomością. Najczęściej umowa sprzedaży/kupna nieruchomości podpisywana jest po kilku miesiącach od momentu przyjęcia oferty. Rekord Marka Bruszkiewicza wynosi jeden dzień.

Rząd RP niedługo ułatwi start w branży nieruchomości. Według deregulacyjnej inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości pośrednikiem nieruchomości będzie mógł zostać każdy, kto posiada pełną zdolność do czynności prawnych oraz nie ma na swoim koncie wyroku sądowego. Jedynym wymogiem będzie konieczność posiadania ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej.

- Zmiany w przepisach prawnych spopularyzują profesję pośrednika nieruchomości, jednak ci, którzy nie spełnią wysokich wymagań rynku, szybko wypadną z biznesu – mówi Marek Bruszkiewicz.

Notowała: Magdalena Kudra