Artykuły

Mały, letni domek...

  • Autor: Kornelia Koba
  • Data: 2010-06-30
  • Liczba odsłon: 20427

Mały, letni domek...

Któż nie marzy o własnym domku nad błękitną taflą jeziora wśród ciszy drzew, z dala od miejskiego zgiełku i głośnych sąsiadów? Działka rekreacyjna pod lasem, mały domek nad jeziorem lub stara drewniana chałupa, która doskonale nadaje się na wakacje ? tego typu nieruchomości cieszą się coraz większym zainteresowaniem ludzi zmęczonych blokowiskami i hałasem zatłoczonych ulic. W tym roku potencjalnych nabywców wystraszyła niedawna powódź.

Ekologiczny i z prefabrykatów

Wróciła moda na odpoczynek za miastem. Do zainwestowania w nieruchomości o charakterze typowo rekreacyjnym zachęcają niższe ceny działek i domów, choć jeszcze dobrych kilka lat temu tego typu zakupy były bardziej opłacalne.

Już niemal wszystkie firmy budowlane, które sprzedają gotowe domy, uzupełniają swoje oferty również o domki letniskowe, wypatrując potencjalnych klientów. Na rynku działa wiele firm specjalizujących się w budowie domków letniskowych. Do wyboru mamy ekologiczne i energooszczędne domki kanadyjskie, domy z bali lub drewniane domy z prefabrykatów, które zdobywają polski rynek. Takie lokum sprawimy sobie już za około 100 tys. złotych lub nawet taniej. Wśród ofert znajdziemy też domy z drewna sosnowego i świerkowego, oparte o system szkieletowy, co gwarantuje trwałość oraz łatwość montażu.

Wystarczy wybrać odpowiedni projekt, a potem zamówić domek u dewelopera i czekać, aż nowe lokum będzie gotowe. Wcześniejsze przygotowanie budynku odbywa się w hali produkcyjnej, następnie poszczególne części są montowane już na miejscu. Domki letniskowe mogą być parterowe bądź z użytkowanym poddaszem, piwnica albo werandą, imponującym tarasem, nawet z kominkiem. Do łask wracają też domy stylizowane na stare, kilkusetletnie budynki, przeważnie używane jako obiekty letniskowe.

Powódź wciąż straszy

Portale internetowe, giełdy nieruchomości, ogłoszenia prasowe i agencje pośrednictwa z reguły mają sporo ofert domków letniskowych. Ot taka oferta: ogrodzona działka rekreacyjna, murowany domek letniskowy z piwnicą, garażem i poddaszem, prąd i woda, wokół rosną świerki, modrzewie, brzozy i drzewa owocowe. Sprzedający proponuje cenę 120 tys. złotych. K toś inny chce znaleźć kupca na 45 -arową działkę rekreacyjna przy kąpielisku w Dwudniakach koło Wierzchosławic. Proponowana cena to 1500 zł za ar.

Do sprzedania jest też 40-metrowy, piętrowy domek letniskowy z dwoma pokojami kilkanaście kilometrów od Tarnowa - dwa stawy, strumyk i ogrodowa altanka. Chcąc kupić nieruchomość, musimy wydać 92 tys. złotych. Tylko 25 tys. zł zapłacimy za domek letniskowy w Czchowie, na dzierżawionej działce -w środku pełne wyposażenie - kuchnia, łazienka, ubikacja i prysznic.

Jednak oferty sprzedających nie zawsze pokrywają się z oczekiwaniami potencjalnych nabywców.
- Chcę kupić domek, który nadawałby się na weekendowe wypady, najchętniej w okolicy Tarnowa i w cenie około 50 tys. złotych - mówi tarnowianka, przebierająca wśród ofert nieruchomości o typowo rekreacyjnym charakterze. Wybór jest spory: działki w atrakcyjnych rejonach, domki letniskowe, będące częścią dawnego kompleksu wypoczynkowego, drewniane chałupy do gruntownego remontu...

Jakie rejony najchętniej wybieramy do celów rekreacyjnych? Największym powodzeniem cieszą się południowe obszary regionu tarnowskiego, gdzie jest więcej gór, pagórków, lasów i dużo turystycznych szlaków. Do popularnych należą też okolice Dunajca i dawnych wyrobisk bądź tereny usytuowane w pobliżu Rożnowa, Czchowa czy Klimkówki.

Działki rekreacyjne w bezpośrednim sąsiedztwie jezior są najdroższe - za ładne tereny sprzedający żądają nawet 10-20 tys. zł. Za ar, czyli prawie tyle, ile za działkę budowlaną w Tarnowie. Dalej od jeziora płacimy 5-6 tys. zł za ar.

- Mamy sporo rekreacyjnych ofert z okolic Jeziora Rożnowskiego i Pogórza Ciężkowickiego, ale w tym roku zainteresowanie jest nieco mniejsze. Potencjalnych kupców najprawdopodobniej wystraszyła niedawna powódź i osuwiska - wyjaśnia Jerzy Hebda, właściciel biura "Hebda Nieruchomości" w Tarnowie.

Dla kogo wiejska chałupa?

BSM., dyrektorka KNC N ieruchomości w Tarnowie potwierdza, że wciąż na rynku można wyróżnić dwa silnie zaznaczone trendy rekreacyjne. Kupujemy typowo letniskowe domki w pobliżu lasów lub zalewów i jezior, bądź stare drewniane chałupy do remontu. To drugie rozwiązanie cieszy się większą popularnością.
- To była taka dawna, wiejska chałupa -
odpowiada świeży właściciel wiejskiej "posiadłości". - Klepisko, bez gazu i bieżącej wody, ale drewno zachowało się całkiem w niezłym stanie. Niezbędne prace kosztowały mnie blisko 50 tysięcy złotych, czyli więcej, niż zapłaciłem za budynek i ziemię, ale jestem zadowolony, gdyż teraz spędzam tam każdy weekend.

Wzrosły też ceny typowo rekreacyjnych nieruchomości. Jeszcze kilka lat temu standardowy, drewniany domek bez łazienki, położony na działce mierzącej od 50 arów do hektara kosztował 60 tys. złotych, obecnie ceny tego typu obiektów sięgają nawet 100 tys. zł.
- Bardzo rzadko zdarzają się okazjonalne oferty domków rekreacyjnych, kosztujących 30-35 tys. złotych -
podkreśla BSM..
- W kwietniu sprzedaliśmy trochę domów drewnianych do remontu, np. w Kąśnej Dolnej. Kosztowały około 80 tys. złotych.

Stary dom na wsi musi spełniać kilka wymogów. Winien być położony na terenie o luźnej zabudowie, czyli z dala d centrum miejscowości, ruchliwych dróg i poza skupiskami budynków. Powinien posiadać też większą działkę. Zazwyczaj takie domy nadają się do gruntownego remontu, ale perspektywa przeprowadzenia koniecznych prac nie odstrasza jednak potencjalnych kupujących.
- Domek rekreacyjny musi przede wszystkim mieć atrakcyjną lokalizacje i walory krajobrazowe, natomiast mniejsze znaczenie ma konieczność przeprowadzenia w nim remontu - mówi szefowa tarnowskiego biura.

Autor: Kornelia Koba - Temi